Widuchowa * Uroczyste otwarcie świetlicy wiejskiej w Widuchowej (info, wideo i fotorelacja)

Widuchowa * Uroczyste otwarcie świetlicy wiejskiej w Widuchowej (info, wideo i fotorelacja)

1593
0
SHARE

      Na ten moment Widuchowa czekała wiele lat. Wczoraj o godz. 16.00 została uroczyście otwarta świetlica wiejska w budynku po byłej poczcie. Gospodarzem uroczystości był sołtys Janusz Wełpa. Przecięcia wstęgi dokonały wspólnie wójt Anna Kusy-Kłos z opiekunką świetlicy Renatą Roman. Poświęcenie było dziełem Ksiądz Proboszcz Tadeusz Krajewski. Na uroczystośc dotarła Ewa Dudar z Gryfina, Radna Sejmiku Zachodniopomorskiego. Licznie przybyli mieszkańcy Widuchowej wraz z dziećmi, pracownicy urzędu, radni i sponsorzy. Uroczystości uświetnił występ przedszkolaków oraz dwóch instrumentalistek z Kłodowa, Magdy Łuczak i Patrycji Jaworskiej.

    Piotr Waydyk

wcześniejsza publikacja z 7 kwietnia 2016 roku

Jutro otwarcie świetlicy wiejskiej w Widuchowej. Świetlica skazana na sukces (info i mój komentarz)

    No i doczekali się. Do tej pory tylko dwie  miejscowości sołeckie w Gminie Widuchowa nie posiadały własnej świetlicy, najmniejsze Polesiny i największa Widuchowa. Od jutra ten smutny bilans zmniejszy się o 50%. O godzinie 16.00 nastąpi uroczyste otwarcie świetlicy w Widuchowej, której siedziba mieścić się będzie w części budynku po byłej poczcie przy ul. Grunwaldziej. Warto udać się na tę uroczystość, aby zobaczyć najtańszą w historii Gminy Widuchowa świetlicę wiejską i do tego położoną w bardzo atrakcyjnym miejscu.

Mój komentarz:

      Pomysł stworzenia świetlicy powstał w tej kadencji władz samorządowych. Porzednia władza lansowała projekt budowy domu kultury za 8,5 mln. PLN, który miał powstać w centrum miejscowości w sąsiedztwie szkoły. W tej kadencji tamten projekt ochrzczono mianem „wielkiej mrzonki” za publiczne pieniądze. Projekt wykonany przez „nadwornego projektanta” poprzedniego wójta trafił więc do szuflady, w której zresztą leżał już dawno zamknięty bez realnych widoków na realizację. Nawet radni nie mieli do niego dostępu, a co nieliczni szczęśliwcy mogli dostąpić zaszczytu podziwiania jego „hollywoodzkiej” wizualizacji. A trzeba przyznać, że rozmach jego przypominał bizantyjski przepych dawnych władców Wschodu. Ech, łezka się w oku zakręciła…

    Przymiarki do nowej i znacznie skromniejszej wersji świetlicy dla Widuchowej mają swoją historię około roku. Nie bez znaczenia było osobiste zaangażowanie wójt Anny Kusy-Kłos. Najpierw zostały wydzierżawione pomieszczenia od poczty, następnie niemal natychmiast rozpoczął się remont. Trudno znaleźć tę inwestycję zapisaną w budżecie gminy, gdyż całość prac została wykonana w oparciu o siły osób zatrudnionych w urzędzie, w tym w oparciu o środki z programów Powiatowego Urządu Pracy. Pomagali też wolontariusze, których często można było spotkać podczas mniejszych i większych prac. Jedynie materiały kupowano za środki gminne. Jak z tego widać, doszło do połączenia wszelkich mocy społecznych oraz administracyjnych i metodą „gospodarczą”, niskim nakładem środków publicznych, osiągnięto szlachetny cel. Ostateczne wykonanie projektu będziemy podziwiać już jutro i w najbliższych miesiącach jej funkcjonowania.

    Nie wszystkim radnym ten pomysł przypadł do gustu. Komisja rewizyjna głosami radnych Malik, Hasiuk i Pomykały wpisała  nawet do planu kontroli temat „Kontrola wydatków związanych z wynajmem i remontem pomieszczeń w budynku Poczty Polskiej z przeznaczeniem na świetlicę wiejską w Widuchowej”. Ci sami radni już przebierali nóżkami, aby to skontrolować w roku ubiegłym. Na razie w zamiarze kontroli przeszkodzi im własna działalność, polegająca na autodestrukcyjnej postawie w komisji rewizyjnej. Póki co plan kontroli nie został jeszcze zatwierdzony. A trzeba dodać, że ci sami radni i ich koledzy z ugrupowania byłego wójta w poprzedniej kadencji jak mogli to blokowali  chęć kontroli remontów świetlic w całej gminie, chociaż rozliczenia projektów unijnych w tym zakresie pozostawiały – delikatnie rzecz ujmując – wiele do życzenia. Wszech obecne były korekty finansowe, nadmiary robót, wadliwe wykonania, poprawki na pieniądze podatników, a nawet procesy sądowe z wykonawcami. Tam było co kontrolować, a tu wystarczyło zapytać się o koszty. Nie było w tym przypadku projektów i przetargów w klasycznym tych słów zanaczeniu, nie było dofinansowania z unii, procesów sądowych, więc wystarczyło poprosić o kserokopie faktur i zawieranych umów. To mógł zrobić nawet każdy obywatel, wcale nie radny – członek komisji rewizyjnej. A zamiast tego mieliśmy próbę „wymuszenia” publicznych pieniędzy w kwocie po 190 PLN dla każdego członka 5-osobowej komisji, aby tylko się zebrać i stwierdzić prawdę oczywistą. Nie lepiej byłoby ten tysiąc więcej zawnioskować na wyposażenie świetlicy?

     Zapewne już niedługo dowiemy się o całych kosztach remontu świetlicy dla Widuchowej. Warto porównać je ze średnimi kosztami remontu innych świetlic w naszej gminie. Takie zestawienie powinno być porażające. Do tego dołóżmy i porównajmy działalność tych świetlic. Jestem głęboko przekonany już na starcie, że ta w Widuchowej będzie tętniła życiem i buchała pomysłami przez lata. Niewiele obecnych świetlic będzie mogła pochwalić się choć w części rozmachem, który będzie towarzyszył dopiero co otwieranej świetlicy. Piszę to, aby nie zdołować obecnych działaczy i opiekunów rozsianych po świetlicach w całej gminie, których w większości bardzo osobiście dziś cenię, ale wskazuję powody czysto psychologiczne i mentalne. Otóż świetlica w Widuchowej różni się od tych danych przez gminę i dziś często zamkniętych na cztery spusty tym, że sami mieszkańcy o nią zabiegali, dołożyli się swoją pracą i energią do jej powstania, a teraz nie pozwolą sobie na luksus zaniechania działalności. To jest ich świetlica, stąd jest skazana już od początku na sukces.

Piotr Waydyk

Foto archiwum z przełomu lutego i marca 2016 roku

Brak komentarzy

Zostaw swój komentarz

lub